Tak, rozebrali go, ponownie był rzeczoznawca z Generali, obejrzeć to czego nie widać na pierwsz rzut,
Całkowotą naprawę, na oryginalnych nowych częściach, wycenili na bagatela 30 tys zł brutto !! 
To są jakieś jaja normalnie, ta suma to jest prawie połowa wartości nowego samochodu!
Zaproponowali mi naprawę na częściowo nowych podzespołach, częściowo zamiennikach..
¦miechu warte to jest, ciężką kasę płacę na składki rocznie, i teraz mi chcą auto na zamiennikach zrobić..
Napewno nie zostanie to w takiej wersji, jutro tam jadę ustalić co i jak..
Offline





masakra jakaÅ› z tÄ… wycenÄ…
, a powiedz mi, poduchy wystrzeliły? Bo zastanawiam sie skąd oni nazbierali 30tys zł...
Offline
Poduchy są całe..
Widziałem fotki po rozebraniu, to czego nie było widać, to uszkodzona chłodnica, wentylatory, pęknięta jedna lampa, uszkodzone mocowanie filtra powietrza, prawy wachacz.. tyle..
Co mnie rozwaliło.. prawe nadkole uszkodziło trochę drzwi, bo się przesunęło, jest jedna pionowa rysa, wedlug mnie do pomalowania i tyle.. ASO chce wymienić całe dzwi 
Oprócz tego kilka mocowań jest do wymiany, m.in. zderzaka, halogenów, itd..
Gdzie tutaj 30 tys zł?
Chyba w robociźnie.. Nie spotkałem się jeszcze z czymś takim jak żyję.. 
Offline





aso wymienia wszystko, nie ma mowy o szpachli itd... najmniejsze uszkodzenie i część jest dyskwalifikowana...
Ehhh no nic Marco, pech, albo może znak, że czas zmienic auto
A tak odbiegając od tematu. Chłop który kupił mojego golfa pisał mi, że wystrzeliła mu przednia opona na autostradzie, na szczęście jechał wolno i nic nie uszkodził... a kilka dni temu napisał, że auto leje olejem z silinka, z korka, z intercoolera i spod obudowy filtra... masakra jakas, mi nic zupełnie sie nie działo.. Golf chyba go nie lubi 
Offline
Samochody ponoć mają duszę, może Twój się przywiązał do Ciebie.. 
Nad tym co napisałeś odnośnie zmiany auta przez chwilę też myślałem,
Ale z drugiej strony mam go od nowości, jest pewny, nigdy nie draśnięty, sprzedam go i kupię jakiegoś rzęcha, który będzie mi portfel wysysał jak tornado..
Chyba raczej zostanę przy nim, nie jest bardzo uszkodzony, zrobi sie go na cacy, nieważne gdzie, jak nie w ASO to u zaznajomionych szpeców..
Szkoda mi go.. stał się już piątym członkiem rodziny 
Offline





Rozumiem Cie:)
Ja do dziś mam doła jak mysle o moim byłym Golfie... Niby kupiłem Leona, jest ok itd, ale Golf to był golf... jedyne co sprawiłoby mi taką samą radość to: Mk6 GTD w pakiecie GTI, passat CC albo scirocco, w bieli 
Offline
Zgadzam się z tobą juras, czasami posiadałem/am 2-3 auta jednocześnie to mimo wszystko jedno z tego grona zawsze było zabawką, ulubionym autem i zawsze u mnie był to golf. Nie zapomnę jak sprzedawałem golfa IV, nie zależało mi bardzo na sprzedaży dlatego wywindowałem trochę cenę, jednak kupiec się trafił, mimo wszystko nie miałem ochoty golfika sprzedawać a zrobiłem to tylko dlatego, że pan kupiec, chodził po mojej mieścinie ze zdjęciem wydrukowanym z allegro i pytał kto ma takie auto bo on chce kupić
oczywiście próbował dzwonić ale nie chciało mi się odebrać... mimo wszystko znalazł. Sprzedałem, i dopuki nie kupiłem mk v miałem chyba jeden z najgorszych rodzajów depresji. Teraz z kolei nie mam zamiaru tak naprawdę nawet myśleć o sprzedaży mk v mimo, że jestem jego "panem" prawie od samego początku. Dlatego Marco, wskrzeszaj golfa 
Offline
Będzie reaktywacja, to bardziej niż pewne.. 
Tak jak napisałem, nieważne gdzie, ale napewno dostanie nowe życie 
Offline





Ja jestem w trakcie naprawy mojego Golfika po spotkaniu z wsciekla 205 ubezpieczyciel wycenil naprawe na 8200 brutto,do wymiany: zderzak tyl,nadkole tyl lewa strona,dwa czujniki cofania slizg zderzaka,wspornik zderzaka,uszczelka tylnej klapy o tyle szczescia w nieszczesciu ze 80 procent naprawy jestem w stanie sam zrobic jedyne co pozostaje dla specjalistow to lakierowanie,auto ubezpieczone w Axa,pieniadze wyplacili po 16 dniach od szkody.Jestem takie samego zdania jak koledzy wyzej wskrzeszaj Golfa 
Offline
Tragedii nie ma ... tylko ciekawe co dla nich znaczy "częściowo na zamiennikach " pewnie blacha oryginał reszta z kontenera ... ale niestety tak to jest , jak naprawiasz szkode z autocasco . A najlepsze jest to że nikt cię o tym nie informuje jak płacisz 4 tyś za ubezpieczenie ! jeśli ktoś my w ciebie uderzył i naprawa była by robiona z ubezpieczenia sprawcy to musieli by zrobić na orginałach ... szkoda u nich by wyszła chyba na 50 tyś
Offline
Sprawa wygląda następująco:
Naprawa będzie wykonana jednak w ASO, natomiast samochód idzie na aukcję (to o czym pisał kolega trzeci5), ponieważ ubezpieczyciel wypłaci różnicę w wycenie z aukcji i kwocie ubezpieczenia AC,
Z tych pieniędzy będzie robiona naprawa..
Z tego co ustaliłem z "miłym" Panem, zamienniki pójdą tylko na maskę, zderzak, błotnik oraz drzwi (czyli same blacharskie elementy), reszta części będzie nowa 
Dziwne to jest bardzo, strasznie pokombinowane..
Zdecydowałem się na ASO, ponieważ gdybym zabrał auto, musiałbym zapłacić za prawie 2 tygodnie parkingu, oraz za prace przygotowawcze do wyceny auta (zdziercy normalnie), druga sprawa to to, że przynajmniej dostanę roczną gwarancję na całą naprawę, więc jak coś by było nie tak, będę mógł reklamować..
Auto do odbioru za ok. 2 tygodnie..
Już nie mogę się doczekać, miesiąc bez auta, to jest masakra..
Dzięki Wszystkim za zainteresowanie 
Pozdrawiam
Offline





Zamienniki znaczy sie, że chcą Ci zamontować: maske, błotnik, zderzak i drzwi z jakiejs firmy np. " HART"?
O stary, jeśli tak to będziesz miał masakre.... Mam znajomych blacharzy i jak slysza zamienniki i np "hart" to nerwica... nic nie pasuje, otwory nie takie, m a s a k r a...
Offline
Nie wiem co to dokładnie jest, według ASO są to części tej samej jakości, ale nie "oryginały" montowane przez producenta w fabryce.. tak więc nie mam pojęcia jakiej firmy będą, napewno jak go będę odbierał, to z lupą w ręce, jak mi jedna rzecz nie spasuje, to nie podpisze protokołu odbioru samochodu..
Myślę, że skoro dają roczną gwarancję na całą naprawę, to dziadostwa nie odstawią.. chociaż z tymi ASO to nigdy nic nie wiadomo, różne rzeczy się słyszy w mediach..
W najgorszym scenariuszu będę się z nimi bujał po sądach, chociaż mam nadzieję, że do tego nie dojdzie..
Offline
eeeeeeh , bez przesady ... zobaczysz że wszystko będzie ok i nie będzie widać że coś było dłubane
A tak nawiasem , przyglądałeś się tej oponie ??
co poszło nie tak że strzeliła ??
Offline
Nie mam pojęcia dlaczego wystrzeliła..
Od zewnętrznej strony, na boku (tam gdzie rozmiar podany) jest wyrwany kawał gumy, długość ok. 3-4 cm, wyglada to, jakby od środka została rozerwana, szkoda, że fotki nie zrobiłem, ale może w ASO mają, bo zabrali ją razem z pogiętą felgą..
Ktoś się orientuje czy ASO udostępni wykonane zdjęcia? Można się o to ubiegać?
Offline