

Witam, panowie jak to jest. Autko jak zimne zaczelo mi przerywac, wrecz jak dodam duzo gazu na jalowym to tak jak by cos tam strzelalo nie za glosno (w dolot ?).Jakies 8tys. zmieniane wszystkie filtry oraz olej . Podlaczylem kompa i pierwsze co pomyslalem czujnik temp. ale jak zimne auto to silnik ma ta sama temp jak otoczenie, ale jak odpale to nagrzewa sie mniejwiecej rowno do 50 stopni, potem na liczniku wskakuje w miare szybko na 90 i tak trzyma. W vcds zarowno w zakladce licznika pokazuje to samo co i w zakladce silnika na poczatku 75 stopni, a na liczniku wizualnie bite 90. Auto nagrzalo mi sie do max 85 stopni. Czasami po miescie zalaczal sie wentylator. Ale czy tak ma byc ze na vcds 75 stopni w zakladce i silnika, i licznika, a wskazowka na 90 jak zamurowana. Dodam jak tylko autko odpale i przygazuje ale nie nagle tylko powoli wchodzac na obroty i tak z trzy razy to wszystko chodzi jak trza nic nie strzela nie muli. Na weekend zmieniam swiece i przewody, przepustnice wyczyszcze ponownie ( jakies 3miechy temu czyszczona) i adoptuje. Jakies propozycje co dalej ? W tygodniu malo czasu a w wekendy malo sklepow otwartych ;//. A panowie jak termostat sprawdzic macie jakies sposoby ? Nniby licznik pokazuje 90 nic nie spada nie rosnie ale cos mnie to martwi ;/
Offline


Z temperaturą to tak ma być - większość aut tak ma.. Wskazuje 90 a jest np. 70-80...
Offline


hmm no dziwne ;/ czemu przeklamywuje, a zwlaszcza wskazowka na 90 w vcds w zakladce licznika 75 ?? wskazówka nie pownna pokazywac tego co dostaje sygnal ? Czyby zla skala na temperaturze ? Albo cos ktos kombinowal?
Offline