
coraz częściej słyszę jak należy dbać o diesla.. dobra oznaka wśród użytkowników.
to prawda że problemy się zaczynają zimą.. ale czy jest na to dobra rozwiązanie?
Słyszałem o patentach z podgrzewaniem diesla przed filtrem paliwa,
o instalacjach rodem ze Skandynawii gdzie na noc przy niskich temp. podłącza się wtyczkę do silnika- klapka kolo reflektora i grzałka utrzymuję temp.. to prawda że największe zużycie silnika jest przy zapłonie w niskich temp. gdzie paliwo jest znacznie wychłodzone.
Jeżeli macie jakieś doświadczenia podzielcie się, czy są jakiej sprawdzone metody i techniki.Pozdrawiam
Offline
Jak masz dobry akumulator, lejesz dobre paliwo, masz sprawny alternator, rozrusznik to NIE MA OPCJI, żeby nie zapalił. Wszystkie inne wynalazki uważam za zbędne, no jeszcze można uszlachetniacza dolać do ropy i wystarczy. Ja stosuje się do tego co napisałem i nigdy nie miałem problemów nawet w Skandynawii gdzie np. w grudniu zdarzało się -30 stopni.
Offline

master napisał:
Jak masz dobry akumulator, lejesz dobre paliwo, masz sprawny alternator, rozrusznik to NIE MA OPCJI, żeby nie zapalił. Wszystkie inne wynalazki uważam za zbędne, no jeszcze można uszlachetniacza dolać do ropy i wystarczy. Ja stosuje się do tego co napisałem i nigdy nie miałem problemów nawet w Skandynawii gdzie np. w grudniu zdarzało się -30 stopni.
no tak zgadzam sie w 100%, ale nie o to mi w zasadzie chodzilo.. raczej o prewencyjne zachowania, czyli jak dobrze go traktowac chcÄ…c dlugo uzytkowac diesla bez problemow.. jestem uzytkownikiem ktory raczej przywiazuje siÄ™ do auta, to znaczy nie zmieniam po roku ale w granicach 5 lat wiec dbanie o auto w tym wypadku jest wedlug mnie zrozumiale... dlatego te poszukiwania..
Offline
jeśli chcesz dbać o silnik, to przede wszystkim wynieniaj wszystkie płyny i filtry zgodnie z terminem i lej dobre paliwo.. to jest podstawa..
nie mam wprawdzie diesla, ale wielu moich znajomych jeździ VW z silnikiem TDI, nikt z nich nie dolewa żadnych "bajerów", poprostu wynieniają wszystko co trzeba na czas, i paliwo tankują na dobrych stacjach.. to wystarcza..
mój znajomy niedawno sprzedał MKIV TDI z przebiegiem 350 tys km, silniczek igiełka, dbał właśnie o wszystko, i nic w niego nie wkładał, żadnych niespodziewanych napraw.. także moim zdaniem nie warto bawić się w zbędne rzeczy..
Offline

dobrze mieć vebasto
Offline


Proste że dobre paliwo to podstawa, ja mieszkam w Białymstoku a więc prawie na Polskim biegunie zimna i w grudniu było chyba około -27 stopni i mój Gofer odpalał. Faktycznie troche trzeba było zakręcić nim przy takich mrozach i kilka razy rozgrzać świece, ale nic więcej, dolewałem kilka razy uszlachetniacza firmy K2 więc ropa była w dobrym stanie.
Offline