



Audi a4 sedan lub a3 sportback z najnowszych modeli bo za 10 lat bedzie mnie na nie stać
Offline
chyba pójde w Mercedesa albo Audi, sam jeszcze nie wiem, być może, że zostane przy VW bo bardzo dobrze mi się jeździ 
Offline
ja juz zdecydowałem, że biore merca CLK 320, autko mi się zawsze marzyło i wkrótce spełnie swoje marzenie 
Offline
ja myślę nad VW Touranem bo rodzinka się powiększa i duże autko by się przydało
Offline

ja się zastanawiam nad jakims autkiem terenowym, zmuszają mnie do tego polskie drogi 
Offline
bardzo poważnie myśle nad Lexusem IS200, podobno są bardzo dobre autka i rzadko się psują, miał ktoś styczność z tym autem???
Offline





Ja kiedys mialem chrapke na ten model tylko do 2005 r.ale ten silnik 2.0 mi nie pasowal a gazowac nie chcialem
Offline
Lexusy bardzo solidne autka, nie słyszałem jeszcze żeby ktoś narzekał na te auta
Offline

mnie ostatnio Porshe chodzi po głowie. Jak dobrze pójdzie to chyba będę celował w 911 najlepiej w turbo.
Offline





panowie co myślicie o autach nieco tanszych niz mkV, a mianowicie:
-Seat leon Top sport TDI 150km
-Vectra GTS ctdi
-bravo II jtd..
tak pytam z ciekawości, gdyby trzeba było sie przesiąść na starsza bryke, szczególnie ciekaw jestem opinii o Seacie.
Offline




Kupując seata zostajesz w VW jakby nie było i z tych 3 najbardziej seacik mi się widzi...
Offline





Mnie troche drażni, ze leon I, to stara technologia, klepana od '99 roku, no a na golfie w sumie od '97 roku.... Mialem mkIV GTI TDI i miło wspominam, proste zawieszenie, tanie w naprawie....
Dużym plusem jest 5 furtek leona no i silnik ARL, który po programie spokojnie wskakuje pod 180KM....
Offline





No arl dobry motorek.Ja nie wyobrazam sobie przesiasc sie na cos starszego,gorszego,slabszego.Musi byc progres i jedno wiem napewno nastepne auto bedzie mocniejsze od golfa.Mi sie marza jakies tam v szostki cos takiego ale wez to utrzym.No i propo utrzymania 1.9 tdi wcale nie jest takie tanie jak myslalem.
Offline





No i juz wiem, nie co "po" ale co "obok".
BMW X3 35i (300 konikow) dla zony. Niebieski z jasnym srodkiem.
Powinienem go miec w polowie sierpnia.
Pzdr. 
Jetty nie planuje sie pozbywac. 
Offline

No dobra to ja się przyznam
Mam jako drugi samochód Renault Espace IV ... (tak byłem zapalonym francuzo lubem a raczej Renault-o lubem) Ze wzgledu na posiadanie działki i od czasu do czasu wyjazdy po całej Polsce uwielbiam ten samochód jedyny ból że nie kupiłem wersji Grand (jakoś nie pomyślało się,) w ten weekend z znajomymi wyjechałem do Krynicy (z Lublina 300 km) 5 osób 5 par łyżew i toboły ze sprzętem do hokeja i dodam że jedna osoba to dziewczyna i wszystko się zmieściło w bagażniku :d no i średnie spalenie wyszło mi 7 l
a wcale wolno od czasu do czasu nie było. Natomiast w Golfa w marcu zabrałem 4 osoby i tylko łyżwy
. Co do kolejnego samochodu to raczej zostanę przy grupie Vag :d. Chce Passata CC ale to tylko marzenie na razie. A do większego samochodu ? Widziałem T5 w Lublinie w komisie zrobiony przez SKN 8 foteli skóra DVD z tyłu przodu i chcę go mieć 
Offline
Co do tego Leona .... Byłem jego posiadaczem , dokładnie w tej wersji o której pisał Juras ... (to będzie ciekawa historia) Kupiłem go w Maju zeszłego roku , z przebiegiem 160 tys . przebieg wydawał sie być ok patrząc na wnętrze (Fotele , pasy , kierownica) była książka serwisowa gość przyjechał nim na kołach z Holandii . Po 2 tygodniach dałem go do Mechanika (olej ,rozrząd) , Chłopaki ściągają plastikowe osłony silnika a tam białym korektorem magiczny napis 270 000 km
ooooooo Fuck . Zapłaciłem za auto 16 tys i a tu taki wałek
Pojechałem do gościa biore go za szmaty , rzuciłem mu kilkoma paragrafami i sie zdziwił ... Oddał mi 5 tysięcy za to że nic z tego nie zrobię . Mechanicy zrobili mi auto po 10 tys kilometrów poszła pompa od wspomagania , wszystkie napinacze paska klinowego , za które zapłacił sprzedawca samochodu oczywiście ... W trakcie eksploatacji wychodziły cały czas jakieś usterki miałem tego auta dość i postanowiłem go sprzedać , lecz zbliżały sie święta Bożego Narodzenia to wiadomo nikt nie myśli o kupnie auta ... 3 dnień świąt , jadę do Bielska z bratem , skracam drogę przez Centrum Handlowe , przejeżdżam przez próg zwalniający i czuje wibracje na kierownicy ... Wychodzę z auta podnoszę maskę iiiiiiiiii ....... silnik leży na ziemi ;/ wyłamała sie łapa silnika ... Blok silnika jest żeliwny czyli nie da sie pospawać ;/ wymiana bloku nawet używanego ciągnęła za sobą duże koszty a chciałem się go pozbyć . Mechanicy zrobili mi to na sztukę za 150 zł postawiłem go pod domem wystawiłem na allegro za 16 tyś . Telefon nie przestawał dzwonić było na niego bardzo dużo chętnych pierwszy kupiec przyjechał zaproponował 15 tys po tym jak przedstawiłem mu sytuacje z mocowaniem silnika i sprzedałem go bez zastanawiania ... Dzwonił do mnie dzień w dzień przez miesiąc i chciał mi go oddać ... Ale doszedłem do wniosku skoro mnie gość chciał wydymać to i ja nie będe sie litował bo gość był mechanikiem i przyjechał z całym sprzętem do sprawdzenia samochodu i przebieg sprawdzał telefonem komórkowym ... Dziękuje bardzo za przeczytanie tych wypocin i uważajcie przy kupnie nowego samochodu 
Offline





No to niezła przygoda... ale z drugiej strony, cena jaka dałes za auto ( o ile to był TOP SPORT) , była smieszna.
te samochody chodza średnio po 25tys..
Offline