
Koledzy może ktoś będzie wiedział... 1.9 TDI 105 km jakoś dziwnie pali. Ze 2 mc. temu były robione mapy startowe bo słabo palił na ciepłym silniku i jak ręką odjął. Od około dwóch tygodni znowu zaczął słabo palić, mianowicie tym razem jest coś takiego, że przekręcam stacyjke i tak jakby chciał od razu zapalić i od razu chciałby zgasnąć, trzymając go cały czas wkońcu odpala... Do tego jak już łaskawie odpali i jadę stałą prędkością jakiś czas po wciśnięciu gazu nie chce jechać, można deptać gaz i odpuszczacć a on nic...po kilku sekundach zaczyna jechać normalnie?? Po podłączeniu pod komputer pokazało błąd czujnika położenia paska rozrządu. Czujnik został wymieniony i nic, cały czas to samo. Po ponownym podłączeniu pod kompa pokazał się błąd czujnika położenia wału korbowego. I ten czujnik został wymieniony (błąd został wykasowany) ale wciąż pali jakoś dziwnie, poprawiło się ale nie tak jak powinno być. Kosztowało mnie to już 750zł
Czy ma ktoś pojęcie co to może być??
Offline

Naprawdę nikt nie wie, nie ma pomysłu?
Offline





a jestes pewiem ze mapy zostaly dobrze wgrane?
Offline

Raczej tak, po wgraniu map od razu było wszystko ok. Po wgraniu map jakieś 1,5 mc znowu zaczął słabo palić (również na zimnym). Do tego jak już odpali i jadę stałą prędkością jakiś czas po wciśnięciu gazu nie chce jechać, można deptać gaz i odpuszczacć a on nic...po kilku sekundach zaczyna jechać normalnie...
Offline

Sprawdź sobie świece żarowe. Przerabiałem już ten temat i wszystkie świece musiałem wymienić. Po wymianie - bomba ;D

Offline