
Ostatnio umarł mi samochód tzn. myślałem, że zamarzła ropa bowiem auto stało pod chmurką dłuższy czas, i nie dało się go odpalić, podczas kręcenia może dwukrotnego bo widać było, że aku siada, na desce wywaliło błąd: ciągle mrugająca kontrolka świec żarowych oraz na komputerze komunikat engine fault workshop. Dzisiaj wsadziłem nowy akumulator i samochód zapalił bez żadnego mrugnięcia po pierwszym przekręceniu kluczyka, więc wyszło na to, że po prostu akumulator był wyczerpany. W związku z radą, którą uzyskałem na forum vwgolf.pl kontrolka świec i błąd miały zniknąć po którymś tam odpaleniu. Niestety tak się nie stało, auto śmiga bez najmniejszego problemu, wszystko jest w nalezytym porządku ale kontrolka świec mruga i engine fault... wyświetla w dalszym ciągu. Czy może być to usterka typu spalona świeca? Czego chyba nie podejrzewam bo mimo wszystko dzisiaj na lekkim mrozie po 7 dniach oczekiwania samochód odpalił bez niczego. Może komputer zapamiętał błąd?
Offline
Niestety kolego, ale te auta mają to do siebie, że nie lubią spadków napięcia, komputer zapamiętał pewnie błąd, błąd znajdziesz w sterowniku silnika, raczej nic innego nie da poza skasowaniem vagiem,
Offline




Chyba, że to jest inny problem np. związany ze spaloną żarówką stopu lub czujnikiem hamulca pod pedałem, bo to też sygnalizują świece żarowe.
Offline

Hmm żarówki, czujnik ok, więc chyba pozostaje vag, jutro postaram sie załatwic ta sprawe
Offline

No więc tak, byłem na komputerze, 3! błędy spadku napięcia czy coś w tym podobnie brzmiącego zapisały się w sterowniku silnika, skasowane vagiem i wszystko ok
Offline

Witam
Mam ten sam problem;mianowicie po przejechaniu około 120km, w czasie jazdy po mieście, zaświeciła mi się ikona świec żarowych, oraz pojawił się komunikat Engine fault workshop. Zatrzymałem się i zacząłem w tel. czytać informację na ten temat, bo się nieźle przestraszyłem, a do domu miałem ponad 160km. Z tego co piszą inni, to może być problem czujnika świateł stop, jednak u mnie stop działa. Autko pali bez problemu, nawet w -10st. mróz (kręci dwa razy). ¦wiec nie sprawdzałem. Po przejechaniu kolejnych kilometrów, lampka świec zgasła, jednak nie działa tempomat.
Może ktoś miał podobny problem?
Offline





tom112 napisał:
Witam
Mam ten sam problem;mianowicie po przejechaniu około 120km, w czasie jazdy po mieście, zaświeciła mi się ikona świec żarowych, oraz pojawił się komunikat Engine fault workshop. Zatrzymałem się i zacząłem w tel. czytać informację na ten temat, bo się nieźle przestraszyłem, a do domu miałem ponad 160km. Z tego co piszą inni, to może być problem czujnika świateł stop, jednak u mnie stop działa. Autko pali bez problemu, nawet w -10st. mróz (kręci dwa razy). ¦wiec nie sprawdzałem. Po przejechaniu kolejnych kilometrów, lampka świec zgasła, jednak nie działa tempomat.
Może ktoś miał podobny problem?
Czujnik pod pedałem hamulca to nie jest odpowiedzialny tylko za światło STOP, on spełnia wiele funkcji, min, daje sygnał do sterownika silnika o tym, że samochód hamuje. W sytuacji jego uszkodzenia system "głupieje", bo Ty np. przyspieszasz (wciskasz pedał gazu), a uszkodzony czujnik daje sygnał, że pedał hamulca jest wciśnięty. Reasumując, czujnik ten ma o ile dobrze pamiętam co najmniej 4 piny i to, ze zaświeca się śwatło STOP nie znaczy, ze jest on sprawny. Po podłączeniu VCDS-a wskaże błąd tego czujnika.
Offline